11 sie 2017

Makro lipiec 2017


Zawsze mówię, że najlepiej czuję się w fotografii makro, a odkąd mam specjalny do tego obiektyw, to naprawdę rzadko go używam. Wbrew pozorom praca z nim wcale nie jest taka prosta i trzeba się trochę namęczyć, aby powstały z tego fajne zdjęcia. 
Stwierdziłam, że dobrze będzie raz na jakiś czas poćwiczyć swoje umiejętności w tej kwestii i pokazać Wam co mi z tego wyszło. Wiem, że zdjęcia nie są jakieś genialne. Aczkolwiek jak to się mówi trening czyni mistrza :) Oby z czasem było coraz lepiej!













Poniższe zdjęcia były robione trochę później. A do ich wykonania zainspirował mnie ten post - klik. Pobawiłam się trochę kroplami wody. Fajna sprawa, chociaż bez sprzętu (chociażby w postaci małej strzykawki co by tworzyć takie krople jakie nam pasują) to dosyć trudne zadanie. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz