7 cze 2017

Pachołek

Cześć!

Dzisiaj kolejny post z cyklu "Pawłowska podróżnik". Tym razem chcę Wam pokazać moje kolejne ulubione miejsce w Trójmieście, o którym zresztą już tutaj nieraz wspominałam ale chciałam je teraz nieco bardziej przybliżyć ;)
Jest to pachołek w Gdańsku Oliwie. Pierwszy raz byłam na nim jeszcze jako mały brzdąc. Aktualnie chodzę tam raz na jakiś czas, żeby móc na spokojnie porozmyślać, popodziwiać widoki (a są naprawdę fajne) oraz zaliczyć cardio (trochę tych schodów do pokonania jednak jest). Dla urozmaicenia są na niego dwa wejścia. Jedno od strony ulicy spacerowej. Tutaj właśnie trzeba wspiąć się po schodach. A drugie od lasu. Droga jest ciekawsza, nieco lżejsza i nie słyszymy tak bardzo przejeżdżających obok samochodów. Sama częściej też chodziłabym tą drogą, jednak strach przed spotkaniem leśnych przyjaciół (głównie dzików) jest zbyt wielki. 
Tymczasem zapraszam Was na relację zdjęciową. Niestety miałam do dyspozycji tylko telefon (pomysł na mały trip w to miejsce powstał w czasie powrotu z uczelni, stąd brak odpowiedniego sprzętu). Mam nadzieję, że mimo to spodoba się Wam :)




































PS Zdjęcia i post były robione wczesną wiosną i trochę przeleżały w wersjach roboczych, stąd jeszcze taki niezbyt kolorowy krajobraz ;)

2 komentarze:

  1. Bardzo klimatyczne zdjęcia. Ale ilość schodów mnie zabiła, hahah!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje! Haha, no troche ich jest, ale jaka satysfakcja jak sie wejdzie na gore :D

      Usuń