31 maj 2017

Kotka cafe


Cześć!

Dzisiaj chcę Wam pokazać bardzo fajne i nowe (otwarte bodajże 11 maja) miejsce w Oliwie. A mowa tu o pierwszej kociej kawiarni w Gdańsku. Znajduje się na ulicy Stary Rynek Oliwski 19. Na przeciwko przystanku autobusowego "Cystersów". Z racji, że jest to bardzo bliska mi okolica, to nie mogłam się tam nie wybrać przy najbliższej okazji. Byłam tam razem z przyjaciółką, dla której jako miłośniczki kotów, również była to niemała frajda :)



28 maj 2017

Something new


Cześć!

Zgodnie z zapowiedzią na snapchacie, mam dzisiaj dla Was coś nowego. 
Rok temu pisałam na blogu post, w którym zawarłam swoje cele na zeszły rok. W tym roku też stworzyłam taką listę, jednak tym razem nie dzieliłam się nią tutaj. Właściwie nie wiem dlaczego tak wyszło, ale stwierdziłam po pewnym czasie, że tym razem zostawię ją dla siebie. Zdradzę, że jednym z podpunktów był rozwój w fotografii. Zresztą czy to coś nowego u mnie? Raczej nie, chociaż tym razem oprócz doskonalenia zdjęć makro i innych, w których dobrze się czuję, chciałam zacząć ćwiczyć w tych dziedzinach fotografii, w których już nie jest tak łatwo i kolorowo. W związku z tym stworzyłam sobie taki mini "projekt", dzięki któremu chcę się podszkolić i uczyć nowych rzeczy. Przyznam, że trochę zaszalałam bo od razu rzuciłam się na głęboką wodę, co jest u mnie raczej rzadkie. Aż się sama sobie dziwię, serio. Do tej pory jeśli chodzi o portrety i ogólnie fotografowanie ludzi, raczej skupiałam się na znajomych. Ludzie których znam, z którymi mogę pogadać, miło spędzić czas i przy okazji porobić trochę zdjęć. Z reguły te fotki były dosyć spontaniczne ale coś tam z tego wychodziło. Jednak nigdy nie były to jakoś szczególnie planowane sesje, nie ustawiałam nikogo, nie mówiłam "teraz ręka tutaj i spójrz się w tą stronę".

24 maj 2017

Podlasie - wedding time


Cześć!

Dzisiaj mam dla Was małą relację z tego co się działo w przedostatni weekend. A było to wesele na Podlasiu. Mogłam zobaczyć jak wygląda ślub w cerkwi i było to naprawdę ciekawe doświadczenie :) Do tego robiłam za fotografa, więc mogłam widzieć to wszystko z bliska. 
Z chęcią bym Wam bliżej przedstawiła przebieg całej uroczystości, ale niestety sama nie do końca wiem co się kiedy działo. Było to dla mnie coś zupełnie nowego, jednak z przyjemnością podzielę się chociaż kawałkiem wspomnień w formie fotorelacji :)



21 maj 2017

Sunset


Cześć!

Dzisiaj  mam dla Was jedne z najbardziej spontanicznych fotek w moim życiu. Serio. Ostatnio schodząc do kuchni zobaczyłam jak przez otwarty garaż wpada do przedpokoju świetne światło i nie mogłam nie zawrócić do pokoju po aparat. O to co mi wyszło z tej zabawy ;)



17 maj 2017

John Green ~ W śnieżną noc


Cześć!

Dzisiaj przygotowałam dla Was kilka słów na temat książki Johna Greena "W śnieżną noc". Bardzo długo nie sięgałam po żadną z pozycji tego autora. Z tego co pamiętam, bardzo głośno się o nim zrobiło kiedy do kin wszedł film "Gwiazd naszych wina". Sporo osób sięgnęło wtedy po jego książkę o tym samym tytule. Osobiście się na nią nie skusiłam, za to obejrzałam film. Cóż, raczej średnio przypadł mi on do gustu. Fakt, była scena przy której się wzruszyłam, jednak o wiele bardziej wolę "Keith". Podobna tematyka i klimat, ale moim zdaniem ma lepsze przesłanie, bardziej wciąga i ogólnie film jest taki bardziej prawdziwy. Niedługo napiszę o nim więcej, ponieważ szykuję post o moich ulubionych filmach :)

14 maj 2017

Canon


Cześć!

Dzisiaj mam dla Was zdjęcia robione Canonem. Zresztą Ci co obserwują mnie na snapchacie, to wiedzą że ostatnio byłam z nim na fotkach. I nie, nie zmieniłam aparatu na Canona. Mój Olympus ma się bardzo dobrze, leży na półce obok mnie i czeka na następne wyprawy. 
Aparat, którym robiłam dzisiejsze zdjęcia to Canon EOS 550D i obiektyw 18-135 mm.



10 maj 2017

La la land


Cześć!

Przez chwilę zastanawiałam się czy na pewno dodawać jeszcze ten post. Z pewnością wiele z Was (jak nie wszyscy) słyszało o tym filmie już naprawdę sporo, bądź nawet sami go widzieliście. Osobiście byłam na nim w kinie już jakiś (naprawdę spory) czas temu, więc moje wrażenie też nie jest takie najświeższe. Jednak mimo to, chciałam naskrobać kilka słów od siebie na jego temat. Bo uważam, że warto. 
A mowa tu o La la land.




7 maj 2017

Majówka 2017


Cześć!

Znowu nie było nowego wpisu w środę, wiem. Chyba musiałam odpocząć chwilę od bloga. Ostatnio spisałam sobie różne pomysły na posty. Zarówno te kompletnie nowe oraz takie, które już czekają w wersjach roboczych nieraz od miesięcy. Także pomysłów mam nie mało, ale zgubiłam gdzieś wenę do ich pisania. Taki mały kryzys twórczy. Oby do mnie niedługo wróciła na dobre, bo jednak lubię tutaj coś napisać i dzielić się z Wami tym co tworzę.