19 mar 2017

Wrzeszcz


Cześć!

Miejsce, które chcę Wam dzisiaj pokazać, "odkryłam" stosunkowo niedawno i to przez przypadek. Jechałam wtedy po książki do biblioteki. Było to jakoś w listopadzie i miałam do dyspozycji jedynie telefon. Tradycyjnie postanowiłam, że wrócę tam z aparatem i tak też zrobiłam. Skorzystałam z faktu, że przyjaciółka chciała się wybrać w pewne ciekawe miejsce (o którym, zresztą będzie następny post, także serdecznie zapraszam), które też znajduje się w tamtejszej okolicy. Zapraszam do oglądania zdjęć :)

































PS Wiem, że w tym tygodniu postów było dosyć sporo, jednak wracam już do dodawania ich w stałe dni. Póki co zdecydowałam, że będą się one pojawiać w niedziele i środy. Także zapraszam na następny post już niedługo ;)

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda.
      Trochę się dziwię, że dopiero teraz, po tylu latach odkrywam takie Trójmiejskie perełki. Ale jak to się mówi "lepiej późno, niż później".

      Usuń
  2. Zdjecia piekne i wgl ale zachwycam sie tym psiakiem! O kurczaki jaka przepiekna psina tylko widac ze jakas taka smutna :c (musisz mi wybaczyc jestem pieprznieta na punkcie psow haha)

    Versjada
    Youtube
    Szwedzki blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Też zauważyłam, że był trochę smutny.
      Haha, nie ma problemu. Też mam fioła na punkcie psiaków ;)

      Usuń