8 mar 2017

Oliwa


Cześć!

Dzisiaj mam dla Was kolejny post z cyklu "Pawłowska podróżnik". Tym razem padło na Oliwę (ale spokojnie, nie będzie to znowu Park Oliwski!). W sumie po jej uliczkach przechadzałam się już kiedyś kilka razy. Jednak nigdy nie miałam okazji ich fotografować. Ostatnio wracając trochę wcześniej z uczelni, wpadłam na pomysł, że pójdę na spacer pozwiedzać. Co prawda nie miałam ze sobą aparatu, także zdjęcia są robione telefonem, ale myślę że nie jest źle. Przynajmniej jest ich trochę mniej i Was nie zaspamuję, haha.

Chyba mało kto wie, że kiedyś w planach miałam studiowanie architektury. Dokładnie to przez jakieś 5 lat był to mój plan na życie. Całkiem ambitny, twórczy. I jakimś dziwnym sposobem, kończę właśnie licencjat z ekonomii. Jednak jest to dosyć długa historia.

Mimo wszystko, coś mi z tej architektury zostało.
Podróżując, zawsze zwracam uwagę na budynki i ogólną architekturę. Uwielbiam zarówno tą nowoczesną, bardziej zabytkową oraz boczne uliczki, które skrywają w sobie nieraz niesamowite miejsca. Błądząc po uliczkach Oliwy, nie wiedziałam gdzie się patrzeć. Wszystkie te budynki, kamieniczki mnie wprost oczarowały. Stwierdziłam też, że jest to naprawdę fajne i klimatyczne miejsce na sesje (może kiedyś z tego skorzystam).
Strasznie lubię takie zakamarki. W sumie nigdy nie wiadomo jakie historie w sobie kryją. Co tu się działo, co teraz znajduje się w niektórych budynkach. Masa tajemniczości. 
Mam nadzieję, że Wam się to również spodoba i zapraszam na zdjęcia ;)




































1 komentarz:

  1. architektura tych budynków jest zachwycająca

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń