9 sty 2017

January

Hello!

Trochę się zastanawiałam o czym zrobić post tym razem. Serio, kilka dni.
Kiedyś, za czasów prowadzenia photobloga, bardzo chętnie dzieliłam się z internetem swoim życiem. Pisałam wtedy o wszystkim co się u mnie dzieje, co mi leży na sercu. Później porzuciłam to i tworząc nowego bloga, zdecydowałam, ze nie będę robić z niego wirtualnego pamiętnika. Owszem, zdaję relacje z różnych wyjazdów czy wydarzeń, ale nie jest to aż takie osobiste. Czasami tworzę takie poważniejsze przemyślenia, ale to też zależy do tematu. Ogólnie odcięłam życie internetowe od tego realnego. Zachowałam prywatność. I dobrze mi z tym.

Założyłam też, że będę się dzielić z ludźmi jedynie pozytywną energią. Na snapchacie czy instagramie, rzadko piszę coś smutnego. Staram się być uśmiechnięta, podchodzić z dystansem. Smutki zostawiam na prywatne życie i rozmowy z bliskimi mi osobami.
Jednak jestem też człowiekiem i jak każdy mam gorszy okres. Mimo szczerych chęci, nie zawsze udaje się zachować tą negatywną energię wyłącznie dla siebie. I właśnie aktualnie przeżywam taki kryzys. Nie będę się nad tym rozpisywać bo nie od tego jest dla mnie ta strona, ale chciałam po prostu to z siebie wyrzucić. Miałam w planach kilka takich można by powiedzieć bardziej ambitnych postów, gdzie chciałam przedstawić kilka istotnych dla mnie rzeczy i moje zdanie na ich temat. Wciąż leżą w wersjach roboczych i nie wiem kiedy pojawią się, żebyście i Wy mogli je przeczytać. Do tego zbliżająca się sesja i wcześniej zaliczenia. Nie będzie to łatwy czas. Nie wiem czy nie zrobię przerwy w prowadzeniu bloga. Jednak postaram się na długo Was nie zostawiać!

A tymczasem, żeby ten post nie wiał takim pesymizmem, przygotowałam dla Was małą relację zdjęciową z ostatniego tygodnia oraz kilka nowych kawałków muzycznych. ;)

Ed Sheeran

Znam go od dawna, nigdy nie byłam jego jakąś wielką fanką, mimo, że lubię słuchać jego utworów. Jednak te dwa nowe, zdecydowanie podbiły moje serducho! Słucham ich na okrągło.







Dua Lipa

Właściwie nie wiem od jakiego czasu tak bardzo lubię tą wokalistkę. Co rusz, kiedy widzę że ma jakiś nowy kawałek, wchodzę i nigdy się nie zawodzę. (i nie czuję, że rymuję)




Jak zwykle zdjęcia z Parku Oliwskiego, wiem już nudna jestem haha.
Jednak miałam wtedy aparat w torbie i to miejsce po drodze. Nie mogłam się nie skusić. Ale tym razem tylko kilka fotek. Zrobione dzień przed tym jak całe Trójmiasto utonęło w bieli.











Dla porównania zrobiłam też kilka zdjęć telefonem już jak śnieg spadł.










Mam jeszcze kilka zdjęć, które zrobiłam podczas zabawy obiektywem makro do telefonu. 
Fajna sprawa.













Na koniec (tak wyjątkowo), połowa mojej uśmiechniętej facjaty, która życzy Wam udanego tygodnia! :)



PS Jeśli macie jakieś propozycje na posty to śmiało piszcie!

4 komentarze:

  1. Zdjęcia mega klimatyczne! I łał nie wiedziałam ,że telefonowe makro może dać taki magiczny efekt o:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Też byłam w szoku :) W ogóle przez dłuższy czas miałam go połączonego z "wide" i nawet nie pomyślałam, żeby je rozłączyć i spróbować same makro. A tu taka niespodzianka :D

      Usuń
    2. Zdjęcia super jak zawsze :)

      Usuń