24 paź 2016

October

Hej Wam!

Dzisiaj przychodzę do Was z czymś, co mnie samą zaskoczyło. Pierwszy raz od ponad dwóch lat wzięłam do torby aparat i poszłam focić. Sama z siebie i to w taką pogodę. Brzmi to może trochę dziwnie, ale od kiedy zaczęłam moją przerwę fotograficzną (o czym pisałam w poprzednim poście), głównym kompanem w codziennym życiu był aparat w telefonie. Olympusa wyjmowałam głównie na warsztaty i czasami na jakieś wydarzenia, ale wtedy i tak rzadko z niego korzystałam. 
Jednak ten jesienny klimat za bardzo kusił. Wykorzystałam fakt, że poranne ćwiczenia zostały odwołane i ruszyłam do Parku Oliwskiego. Pogoda trochę średnia, ale chyba dałam radę coś stworzyć, mimo to. Zresztą sami oceńcie.


16 paź 2016

How I started with photography

Cześć!

To co dzisiaj chcę tutaj przedstawić, miało powstać jeszcze na starym blogu. Trochę się dziwię, że koniec końców robię to dopiero teraz. Aczkolwiek jak to się mówi, lepiej późno niż wcale.
O czym będzie? Chcę Wam trochę przybliżyć początki mojej przygody z fotografią. Obiecuję, że nie stworzę eseju i postaram się Was nie zanudzić.

10 paź 2016

Studia

Cześć!

Myślę, że post który chcę dzisiaj przedstawić, raczej Was nie zaskoczy. Chociaż przyznam, że na ten pomysł wpadłam dopiero niedawno. Chciałam go stworzyć jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego, ale niestety średnio mi to wyszło.
Osobiście jestem właśnie po pierwszym tygodniu zajęć. Zaczęłam 3 rok, czeka mnie teraz pisanie licencjatu i wybieranie studiów II stopnia. Brzmi trochę strasznie? Przyznam, że stresik jest i to nie mały. Jednak nie ma co się denerwować na zapas, na razie to dopiero początek.
Chcę Wam dzisiaj troszkę opowiedzieć o swoich studiach i dać kilka rad (mam nadzieję pomocnych).

4 paź 2016

End of summer


Hej Wam!

Troszkę się z tym postem spóźniłam, ale niestety siły wyższe.
Teoretycznie ostatni dzień moich wakacji był w niedzielę, ale praktycznie to dopiero dzisiaj miałam pierwszy dzień nowego roku akademickiego.
Rok temu stworzyłam podobny post (klik). Dla niektórych być może tego typu wpisy na blogach są zbędne. Ja moją stronę traktuję w pewnym stopniu jak internetowy pamiętnik i lubię czasami umieścić tutaj coś bardziej osobistego i móc za jakiś czas do tego wrócić :)
Pierwsza myśl, która mi się nasuwa gdy myślę o tegorocznych wakacjach, to fakt że zdecydowanie były one bardzo pracowite. Chyba nigdy wcześniej nie miałam takiego lata.
Lipiec zaczął się od pracy. Później spełniłam jedno ze swoich marzeń, czyli wyjazd do Londynu.
Jeśli ktoś nie widział relacji to zapraszam tutaj -> Londyn
Po powrocie czekała na mnie druga praca. Z tej byłam dużo bardziej zadowolona i na prawdę miło wspominam ten okres. Przyszedł sierpień i standardowo rodzinny trip po Polsce (więcej tutaj -> Podlasie).